Niebieskim Szlakiem Przystanków „na Dębowiec”

Aby zadość uczynić mianu Niedzielnego Turysty wypada wspomnieć o mojej wczorajszej niedoszłej „odkrywczej” wycieczce, która miała stanowić ciekawy materiał na bloga. Okazała się dowodem na mój postępujący analfabetyzm wtórny. Pod jej koniec modliłam się tylko aby jak najszybciej dotrzeć do domu i coś w końcu zjeść. Dobrze, że miałam przy sobie chociaż wodę. Nie tak to miało wyglądać…

Czytaj dalej Niebieskim Szlakiem Przystanków „na Dębowiec”

Pierwsze samotne zimowe Beskidy Niedzielnej Turystki cz.1.

Beskidy zimą zawsze przyciągały mnie jak magnes. Niesty nigdy nie miałam odwagi i sensownego stroju na taki wypad. Nigdy też nie myślałam, że na taką wycieczkę wybiorę się sama, tym bardziej, że samotnie nigdy wcześniej w górach nie byłam.

Pierwszy raz w zimowych Beskidach, czyli jak nienawidziłam zejścia, wspominając drogę wejściową.

Czytaj dalej Pierwsze samotne zimowe Beskidy Niedzielnej Turystki cz.1.