10 powodów, dla których warto pojechać na Islandię zimą

Jeśli myślimy o wyjeździe do ciekawego kraju i naszym celem nie są sporty zimowe, rzadko wybieramy porę zimową, no chyba, że jedziemy na antypody lub w ciepłe kraje. Nas „wywiało” (dosłownie) w miejsce, w którym w zimie panuje zima i to nie byle jaka, bo prawdziwie wietrzna, z aurą, która zmienia się jak w kalejdoskopie. Wywiało nas na Islandię. Czy jednak był to dla nas powód do płaczu? Bynajmniej, bo ten niezwykły kraj o każdej porze roku oferuje mnóstwo atrakcji. We wpisie 10 powodów, dla których wg nas warto odwiedzić Islandię także zimą.

  1. Niższe ceny. Zimą np. cena wynajmu samochodu może być nawet kilkukrotnie niższa niż w sezonie, nie mówiąc już o biletach lotniczych.
  2. Mniejsza liczba turystów. Jest to niewątpliwie ogromny plus zimowych wypraw. Brak setek osób oblegających ciekawe punkty turystyczne pozwala na swobodne czerpanie przyjemności ze zwiedzania i oczywiście sprawia, iż nie musimy walczyć o zrobienie sobie zdjęcia na tle danej atrakcji 🙂
  3. Zewnętrzne baseny z wodą termalną. Kąpiel w gorącej wodzie „smakuje” najlepiej, gdy na zewnątrz jest siarczysty mróz.

    Jak to powiedział jeden ze znajomych – „golenie klaty mikrofalami w tamtą stronę” 😉
  4. Winter Lights Festival. Co roku w lutym w Reykjaviku odbywa się Festiwal Zimowych Świateł. Prowadzeni przez świetlnych przewodników przemierzamy miasto w poszukiwaniu atrakcji. Nie jest on tak spektakularny jak choćby festiwal w Łodzi, ale jest to niewątpliwie ciekawa atrakcja, szczególnie gdy świetlne projekcje wyświetlane są na potężnym froncie katedry w centrum miasta.
  5. Noc muzeów. Możliwość darmowego wejścia do muzeów Reykjaviku jest niewątpliwie dobrym sposobem na spędzenie wieczoru i nocy, tym bardziej, że normalnie ceny biletów są bardzo wysokie, a nie zawsze opłaca się wydawać pieniądze na daną atrakcję.

    Vikin Maritime Museum
  6. Zorze polarne. Tylko zimą możemy na niebie Islandii podziwiać taniec świateł zorzy polarnej. To niezwykłe zjawisko jest widoczne także ze stolicy, więc nie musimy płacić sporych pieniędzy na specjalne „Aurora huntings”, szeroko reklamowane jako sposób na zobaczenie zorzy. Jeśli zorza jest mocna, nawet miejskie światła nie przeszkadzają w jej oglądaniu, ale zawsze warto jednak pojechać na obrzeża miasta, by widzieć ją w pełnej krasie.
  7. Niezwykłe długie noce. Zimą dni na Islandii są bardzo krótkie, a noce długie. Po okresie świątecznym domy jeszcze przez długi czas rozświetlone są dekoracjami, aby umilić ten, mimo wszystko ponury czas. Niezwykłe jest jednak obudzić się o 9 rano i czekać jeszcze do 11 na wschód słońca. Tu prawdziwe jest powiedzenie – wstaję do pracy – ciemno, wracam z pracy – ciemno.

    Reykjavik nocą
  8. Imagine Peace Tower. Tylko zimą można w Reykjaviku zobaczyć niezwykłą wierzę zbudowaną ze… światła. Została ona zaprojektowana przez Yoko Ono, wdowę po zmarłym Johnie Lennonie, jako pamiątka po mężu.  Jest symbolem kampanii na rzecz pokoju na Świecie, którą artyści zapoczątkowali w 1969r. Wieżę można zobaczyć od 9-go października (data urodzin Lennona) do 8-go grudnia (data jego śmierci) oraz 21 i 31 grudnia i od 20-27 marca.
  9. Przepiękne widoki z Reykjaviku. Zimą możemy podziwiać monumentalne wulkaniczne pasmo Esja, widoczne ze stolicy Islandii, w śnieżnej okrywie. Jest to widok niezwykły, robiący ogromne wrażenie. Obecność śniegu sprawia, iż normalnie bure góry nabierają niezwykłego charakteru. Pasmo, mimo swojej niewielkiej wysokości (nieco ponad 900 m.n.p.m.) wydaje się ogromne, ze względu na to, iż znajduje się praktycznie nad samym morzem.
  10. Możliwość zjedzenia świątecznych przysmaków, np.: … baranich jąder. Ta wątpliwa przyjemność możliwa jest w okolicach Bożego Narodzenia, jest to bowiem jedno z tradycyjnych dań świątecznych. Może nie jest to najlepszy powód dla odwiedzenia Islandii, ale dla ciekawych nowych smaków, może także być argumentem. Jednym ze smaczniejszych dań świątecznych jest za to Hangikjöt – wędzona jagnięcina, tradycyjnie podawana z ziemniakami, groszkiem i sosem beszamel.
    A mówił, że to wątróbka…

    Islandia jest naprawdę warta odwiedzenia o każdej porze roku. Jeśli mamy ograniczony budżet, lub po prostu chcemy pojechać w oryginalne, ciekawe miejsce, będzie to naprawdę dobry wybór.

    Do zobaczenia w podróży!

    Niedzielni

    Obrazek wyróżniający żródło: link.

 

 

Autor: (nie)dzielni turyści

Turyści niedzielni ale dzielni. Nieco (nieco!) zbyt duzi i zbyt mało ruchliwi. Miłośnicy słodyczy i spędzania czasu przed świecącym ekranem lub ekranikiem. Prowodyrem wypraw, bo tak tylko można nazwać każdą co dłuższą aktywność ruchową, jest płeć kobieca (o dziwo). Po niedawnych wyjazdach w towarzystwie bardziej aktywnych znajomych nabrali ochoty na jeszcze, co poskutkowało 24-kilometrową wycieczką w pobliskie Beskidy, po której nastąpiło zejście. Nie tylko do Szczyrku. Nieposiadacze lustrzanki, ostatnio cykający fotki komórką… z HDR-em. Ubrani jak ubrani. Z permanentnymi zakwasami i bólami krzyża. Z miśkiem na plecaku. Dzielni niedzielni ruszają na szlak. Dorota zwana Owcą Leszek zwany Leszkiem i ich mały przyjaciel Maciej

Dodaj komentarz